niezaleznamenuksięga gościMój profilzmienna panna z humorami.
|
dlaczego nie lubie normalności!? Bo jest nudna`Ona ma radio!Nikt z Was nie uwierzy, ale to prawda! Podeszłam do wieży mojej siostry i włączyłam ją. Chciałam przełączyć na AUX i co słysze? Z głośników wylewa się Nelly Furtado. Myślę sobie coś tu nie gra. A jednak wszystko grało i to w najlepszym porządku!No to tyle o tym, przejdźmy do tematu bardziej interesującego, czyli mojego osobistego życia. Wiem, że wszyscy są spragnieni nowinek, no więc nie trzymam Was dłużej w niepewności. Spałam do dziesiątej, kiedy nagle do mojego pokoju wpadła mama i zarzuciła propozycje wyjścia do House`a po odbiór spodni z reklamacji(kiedyś stałam w pokoju gościnnym i nagle usiadłam na tapczanie i bum! spodnie rozdarły sie na tyłku. Kumpele uważają że stało się to przez moje obżarstwo, no niby za dużo zjadłam w Święta Wielkanocne. Możliwe! Ale obcja B to taka, że materiał był zleżały i po prostu przetarł sie i pękł.). No i ja odpowiedziałam mamie nie pamiętam co, ale wyszło na to, że nie poszłam. No tak. To potem kiedy czytałam książki i miałam ubrany gorset(!) ktoś do mnie dzwonił. Podeszłam odebrać i okazało sie, że to ta babka z House`a. No to powiedziałam jej , że wpadne w piątek. I po sprawie. Jak już wspomniałam czytałam książki. To już moja 13 książka na 50 które zamierzam przeczytać. Coś czuje że nie pójdzie łatwo, no ale dobra tym to później będę się martwiła. Najlepsze jest to, że po przeczytaniu zawsze tracę kilka minut bo musze opisać ją w kilku zdaniach. ( o nie, wiadomości w radio, to ja przełączam na AuX) No, zgubiłam kurtkę. Nie wiem gdzie jest, co sie z nią dzieje, pewnie tęskni biedna za mną. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie: jeśli ktoś widział ją to proszę się zgłosić. Nagroda: zleżały chomik. Potrzebuje pomocy na myspace. Bo po prostu nie łapie sie w tym. Jak mam tam sie poruszać? Najlepiej gdyby ktoś mi pomógł. Czekam na odzew. Cały piękny dzień przede mną! Kurde, no już nie cały, bo w końcu z łóżka wstałam o 13.00 a teraz jest już podobno 14! i leci moje kochane O.C.! Więc musze lecieć. no... na razie!
|